RSM Poland
Języki

Języki

Mały biznes = duże możliwości, także za granicą

Przeglądając ostatnio sieć, natknąłem się na ciekawy raport poświęcony współpracy gospodarczej i handlowej pomiędzy Polską a Włochami. Wśród wielu interesujących danych przywołanych w publikacji, moją szczególną uwagę przykuły te odnoszące się do wielkości włoskich przedsiębiorstw inwestujących w Polsce.

Nie tylko korporacje

Z raportu wynika, że 67% firm z kapitałem włoskim obecnych w naszym kraju to tzw. mikroprzedsiębiorstwa zatrudniające do 9 pracowników (dane dotyczące 2013 r.). Zaskoczenie? Przecież w dobie globalizacji tyle mówi się o międzynarodowych koncernach, które zdominowały światową gospodarkę i których logo widzimy wszędzie, niezależnie od kraju, w którym przebywamy. A tu okazuje się, że również „maluczcy” decydują się na podjęcie ryzyka inwestycji w obcym kraju, a co więcej – są w znakomitej większości. Nie do końca jednak przywołane powyżej statystyki wzbudzą zdziwienie wśród doradców zajmujących się na co dzień obsługą inwestorów zagranicznych. To właśnie usługi dla małych i średnich firm – i nie dotyczy to wyłącznie włoskich przedsiębiorstw – stanowią „chleb powszedni” dla wielu firm doradczych, w tym również RSM.

small_business.jpg

Mniejszy nie znaczy gorszy

Oczywiście istnieją znaczne różnice w doradzaniu dużemu, międzynarodowemu koncernowi, a przedsiębiorstwu małej lub średniej wielkości. Przede wszystkim, dla tych ostatnich nasz kraj często stanowi pierwsze doświadczenie w prowadzeniu businessu za granicą. Od doradcy współpraca z takim inwestorem wymaga większej cierpliwości w objaśnianiu specyfiki systemu, zawiłości biurokracji, przepisów prawa. Mikroprzedsiębiorstwa nie zawsze mają też środki, aby do obsługi inwestycji w nowym kraju oddelegować specjalnie do tego powołaną osobę. Zazwyczaj jest więc tak, że „projekt Polska” stanowi dodatkowe obciążenie dla pracowników, którzy na co dzień zajmują się sprawami związanymi z „własnym podwórkiem” i nie zawsze są w stanie przeznaczyć wystarczająco dużo czasu na inne „ponadnormatywne” zadania. Czy oznacza to, że małe i średnie firmy nie powinny rozwijać działalności i inwestować za granicą? Absolutnie nie! Wymaga to nieco więcej poświęcenia i cierpliwości zarówno od doradcy jak i samego przedsiębiorstwa, ale zwroty z inwestycji mogą być naprawdę zaskakujące. Przez ponad osiem lat pracy w RSM byłem świadkiem wielu projektów zrealizowanych przez zagranicznych przedsiębiorców, w tym również włoskich, którzy w naszym kraju osiągnęli sukces i dla których inwestycja w Polsce stała się swoistego rodzaju bramą do dalszego rozwoju w całym regionie CEE.

Włoskich firm recepta na sukces

Nie od dziś wiadomo, że małe i średnie przedsiębiorstwa we Włoszech zawdzięczają swoją mocną pozycję przede wszystkim wysokiej jakości Made in Italy, która z roku na rok jest doceniania coraz bardziej – także w Polsce.

Europejski program Small Business Act miał swoje dynamiczne początki właśnie w Italii. Oprócz nowych przepisów prawnych i podatkowych, Włosi postanowili stworzyć dla przedsiębiorców przyjazne środowisko także na poziomie regionalnym, wprowadzając w życie programy promujące rozwój małych i średnich przedsiębiorstw w regionach: Lacjum, Ligurii, Lombardii, Marche, Toskanii i Sycylii.

Okazuje się, że udział małych i średnich firm w eksporcie włoskim to aż 89,9%. Dla porównania, w Niemczech ten udział wynosi już ,,tylko’’ 67%. Jak podaje Eurostat, małe i średnie przedsiębiorstwa włoskie odpowiadają za ponad 25% towarów eksportowanych w całej Europie (na drugim miejscu pozostają Niemcy (14,5%), a trzecią pozycję zajmuje Francja (7,8%)).  

Co jeszcze, poza otwartością i chęcią inwestowania na obcych rynkach, wyróżnia włoskich przedsiębiorców i decyduje o ich sukcesach biznesowych? Innowacja. Rozwiązania przyjazne środowisku. Kreatywność. W ciągu ostatnich 3 lat aż 65.481 włoskich firm pokusiło się o innowacyjne rozwiązania w procesie produkcji i sprzedaży (to drugie miejsce po przedsiębiorstwach niemieckich). Włosi zajmują też 3 miejsce w Europie pod względem ekologicznej wydajności przedsiębiorstw. A dlaczego kreatywność? Wystarczy spojrzeć na włoski design.